piątek, 19 września 2014

                            Rozdział 19 


Wszystko zmierzało w  nieuniknionym kierunku. Serce podchodziło mi do gardła,zaczęłam nerwowo przełykać ślinę. Zaraz moje kłamstwo miało ujrzeć światło dzienne.Nic nie mogło już tego zatrzymać. Wewnątrz, ja chyba już dawno chciała skończyć z tymi kłamstwami. Takie udawanie, jednak do donikąd nie prowadzi, a rani osoby, na których nam zależy i nas samych.Przygryzłam wargę, nabrałam i wypuściłam powietrze. Po czym zaczęłam rozmowę.
-Skoro odkryłaś już prawdę, to nie będę cię oszukiwać. Tak jestem z nim, kocham go. Kiedy go widzę, chcę się uśmiechać,a moje ciało gra wesołą pieśń. Wiem też, że pewnie teraz uważasz mnie za najgorszą osobę na świecie. Za pasożyta, który zataił przed tobą prawdę. Wiele niecenzuralnych słów przychodzi mi teraz na myśl. Nie mam chyba nic na swoje usprawiedliwienie, prócz tego,że sądziliśmy,by lepiej pozostało to w tajemnicy.

Blondynka stała, ilustrując mnie od góry do dołu, wyraźnie była zasmucona moim postępowaniem.Po kilku sekundach wydukała:
-Nie będę cię osądzać, skoro tak postąpiłaś to znaczy,że wiedziałaś co robisz-chłodna odpowiedź Lucy, była trochę jak zimny prysznic. Rozumiałam co ona musi czuć, ale z drugiej strony, uważałam,że do tej pory robię wszystko dla dobra naszej drużyny. Nie pozostało mi nic jak tylko ją przeprosić.
-Przepraszam..
-Wybaczam ci, ale pozwól,że zostanę na trochę sama.
Spuściłam wzrok i pozostawiłam ją za sobą.

~Tym czasem w obozie
-Tyle drewna wystarczy na opał nie Happy?
-Natsu-chan tylko ty niczego nie podpal!
-Happy no co ty, w razie czego mamy tu Sopelka, on ugasi wszystko.
-O mnie mowa?!- wyskoczył nagle Grey.
-Cooo? Już jesteś nagi?
-Brak męskości- powiedział po cichutku niebieski kot robiąc drwiącą minę.
- Coś ty powiedział?!
- Hahahhahahha- roześmiał się Natsu.
- Z czego się śmiejesz! - wykrzyknął Grey uderzając pięścią Salamandra. Ten oddał mu jeszcze mocniej, rozpętując znowu małą batalię. Po 15 minutach,wszystko w koło fruwało, nawet Happy, który zaczął konsumować rybkę. Słońce powoli zachodziło, ptaki ucichły, a Erza pojawiła się na horyzoncie. Od razu uspokajając swoim wzrokiem chłopaków.
_________________________________________________________
Witam robaczki! Ten rozdział, to w sumie taka niespodzianka i dla mnie i dla was. 
Nie sądziłam, że rozdział się tu pojawi, a jednak. Powiem wam, bez oszukiwania, że 
przez to,że chyba teraz mam mało czasu na pisanie mój styl uległ dużej zmianie. Wydaje mi
się, że na gorsze. Z góry za to gomen! No i mam nadzieje, że ci co się tak deklarowali, że czytają
będą choć trochę zadowoleni z rozdziału. Mam nadzieje, że za dużo nie zrobiłam, błędów jak i fabularnych opowiadania oraz ogółem. Nie daje też gwarancji, że kolejny rozdział się pojawi :c Miłego czytania :* 

2 komentarze:

  1. Wreszcie się doczekałam rozdziału ^^
    Mam nadzieję, że niedługo napiszesz następny (i może trochę dłuższy?)

    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Pudłuś ❤😂5 marca 2017 20:07

    Halo halo ja bardzo potrzebuje następnego rozdziału ;-; ta fabuła te zwroty akcji to wszystko a teraz dupa ;-;wszystko było supi dupi takie wciągające i czytało się to z myślą ze no jeszcze jeden rozdział bo muszę się dowiedzieć co będzie dalej ...Ja czekam na kolejny rozdział ! ❤❤����

    OdpowiedzUsuń